piątek, 22 lutego 2013

W oczekiwaniu na wiosnę, chciałbym pokazać Wam film, który może wiele nie pokazuje wprost, lecz gdy się zagłębi w niego to można zobaczyć sentencję "każdy potrzebuje czasem uciec od życia codziennego, aby uwolnić się na łonie natury".

Mam nadzieję, że film się spodobał i dał Wam do myślenia.

 

p.s. Ileż można czekać na tę wiosnę, wiem że dopiero luty ale tak mi brakuje wiosennych i letnich promieni słonecznych...

piątek, 15 lutego 2013

Ostatnio przeczytałem artykuł, w którym było napisane: "A   przy   okazji   zimy   w   kontekscie   naturyzmu    to     kazdy zdeklarowany    naturysta   czy    nudysta  pewnie zdobyl  sie czy choc   raz   zdobyc   powinien    na   to  by zimowa   aure    poczuc na wlasnej ( nagiej ) skorze ...:)". Byłem ciekawy jak to jest i dziś spróbowałem, głównie było to chyba spowodowane tęsknotą za nagimi spacerami. Jednak to nie jest dla mnie, 2-3 stopnie to jeszcze za chłodno, muszę czekać jak przynajmniej 10 będzie by móc przyjemnie pospacerować. :) 

Może i innym to pasuje, lecz nie mi i jeśli chcesz zaczynać dopiero przygodę z naturyzmem to radzę zaczekać jak będzie cieplej bo będzie o wiele przyjemniej.

Z niecierpliwością czekam kiedy ta wiosna w końcu się pokaże!

czwartek, 14 lutego 2013

Z okazji Walentynek wszystkim zakochanym życzę wiele szczęścia w związku, 

singlom znalezienia drugiej połówki

(lepiej partnera/partnerki a nie flaszki, lecz kto co woli :D ).



13:01, naturysta93 , Pozostałe
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 lutego 2013

W tym artykule chciałbym pomóc Wam wejść do grona naturystów. 

Jeśli jeszcze nigdy nie rozbierała/eś się przy innych to nie radzę pierwszy raz tego robić na plaży. Na 99% nie odważysz się wtedy! Idź w odludne miejsce gdzie nikt Cię nie zobaczy (jakaś polana, las, łąka) i tam spróbuj, jeśli nawet za pierwszym razem Ci się nie uda to nie poddawaj się! Próbuj do skutku. Jak Ci się uda na łonie natury to pewnie spodoba Ci się to i będziesz chciał/a to powtórzyć, radzę tak robić do czasu oswojenia się ze swoją nagością i dopiero wtedy wybrać się w szersze grono.

Nie myśl o tym że jesteś nago i że inni się nadzy wokół. Podchodź do tego jakby to był zwykły strój (lecz najwygodniejszy na świecie ;) ).

Nikogo nie zmuszam, lecz każdego zachęcam do spróbowania!! Nie masz nic do stracenia a wiele do zyskania.

Jeśli nawet nie odważysz się lub nie spasuje Ci ten sposób rekreacji to i tak wierzę, że przynajmniej będziesz wypełniać założenia naturystów opisane w artykule Jak odbierać naturyzm wg mnie. 

Według mnie nagość to tylko jeden z mniej istotnych czynników naturyzmu, choć dający dużą wygodę. 

 

Kończąc ten artykuł jeszcze raz pragnę zachęcić do spróbowania samemu. Naprawdę warto!

poniedziałek, 11 lutego 2013

Na początek chciałbym przedstawić co dla mnie najważniejsze jest w naturyzmie. 

Moim zdaniem najważniejsza jest zdolność do akceptacji siebie oraz innych ludzi, chęć niesienia im pomocy, aby nie szkodzić naturze a nawet w możliwy sposób jej pomagać.

Według mnie aby być naturystą wcale nie trzeba się rozbierać i buszować nago po lesie lub smażyć się na plaży, rozumiem że nie każdemu odpowiada taki sposób wypoczynku. Każdy jest inny i ma inne zdanie na różne tematy... i dobrze! Gdyby każdy miał to samo zdanie co inni to świat byłby bez nudny i częściej pomylony. 

Zachęcam jednak do tego by każdy wypełniał postanowienia naturyzmu! Oto one:

  1.  Naturystą jest się zawsze i wszędzie, gdyż jest to filozofia,sposób życia i działania, a nie tylko opalanie się na golasa.
  2.  Naturysta - jak mędrzec - może mówić: "Wszystko, co ludzkie, nie jest mi obce''. Pamiętaj jednak, by to "wszystko" nie sprawiało innym przykrości, nie raziło ich przekonań i uczuć oraz nie było przeciw naturze.
  3.  Naturyści są dla siebie przyjaciółmi i dlatego mówią sobie po imieniu i wzajemnie pomagają.
  4. Naturysto, pamiętaj, że jesteś cząstką natury. Poznawaj więc naturę i chroń ją dla siebie i następnych pokoleń. Nie zakłócaj jej głosów. Radio zostaw w domu. Noś z sobą uśmiech, przyjaźń i miłość całego świata. Miłość do innych i do natury to podstawa twojego działania.
  5. Naturysto! Wszystko, co wynika z natury, traktuj naturalnie - bądz szczery w rozmowie i w czynach.
  6. Naturysto, dbaj o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, o higienę i schludny wygląd. Ograniczaj używanie alkoholu i papierosów, a najlepiej nie pij i nie pal. Bacz, byś nie zabijał w sobie człowieczeństwa. Pamiętaj, że "jesz, aby żyć'', a nie "żyjesz, aby jeść".
  7. Chociaż urodziłeś się nagi, nie od razu byłeś naturystą. Nie przeszkadzaj innym poznawać nasze zwyczaje; ułatw im to - może też zostaną naturystami?
  8. Naturyści kąpią się i opalają nago dla zaznaczenia, że nic, co pochodzi od natury, nie wymaga ukrywania. Czynią to jednak we własnym gronie i nie narzucają się innym.
  9. Naturysto! Bądź tolerancyjny. Propaguj nasze idee, lecz czyń to dobrym słowem i przykładem, nie bądź natrętny. Twoje czyny niech będą zachętą dla innych.
  10. Szukaj radości nie w braniu, lecz w dawaniu.

Źródło: http://naturyzm.wroclaw.pl/

niedziela, 10 lutego 2013

Było to gdzieś na początku ubiegłych wakacji (czyli od ok 3 miesięcy już sam spacerowałem i bez oporu sam chodziłem). Z Bogdanem umawiałem się jakiś miesiąc, ponieważ nie mogliśmy szybciej znaleźć wspólnego wolnego czasu. Gdy już umówiliśmy się jak oboju nam pasowało to się uciszyłem że w końcu poznam kogoś podobnego do mnie na żywo. Lecz im bardziej zbliżał się czas spotkania tym bardziej byłem zestresowany. 

Przyjechał i spotkaliśmy się w umówionym miejscu, pojechaliśmy w spokojne miejsce i musieliśmy jeszcze przejść z 200 m. W tym czasie pogadaliśmy przez co się wyluzowałem, starałem się nie pokazywać stresu. Doszliśmy w spokojne miejsce to od razu się rozebrał, no to zrobiłem to samo, jak widziałem jaki on spokojny był to także ja się wyluzowałem. Niestety byłem nie przyzwyczajony jeszcze do nagości i przy nim miałem na początku delikatną erekcję, Bogdan tylko się popatrzył i delikatnie uśmiechnął. Jak przestałem myśleć o tym było już ok i bardzo przyjemnie się spacerowało. 

m.in. po tej polanie spacerowaliśmy

Niestety później już się nie spotkaliśmy, chyba gdzieś wyjechał i resztę sezony musiałem sam spacerować, szkoda bo samemu to troszkę nudnawo bo nie było się do kogo odezwać. Mimo to w każdej wolnej chwili starałem się gdzieś w ustronnym miejscu rozebrać i pospacerować niż spotkać się z kimś żeby normalnie posiedzieć. 

Z niecierpliwością czekam na nowy sezon!

Ta historia nie jest chwalebna jak już wspominałem, ale opowiem o tym byście znali od podstaw jak zacząłem być naturystą, ubarwiać także nic nie będę bo nie jestem oszustem.

Pierwszy raz miałem z tym styczność jak miałem około 14-15 lat, wtedy jak większości chłopaków w okresie dojrzewania także we mnie buzowały hormony tak że szukałem w internecie różnych pornografii, pewnego razu natrafiłem na portal Nudist World gdzie znajdowało się mnóstwo nagich zdjęć (wtedy myślałem że to była pornografia). 

Gdy miałem 17 lat to przypomniałem sobie, że było coś takiego jak naturyzm i tak z ciekawości zacząłem o tym czytać. Im więcej czytałem to bardziej mnie to interesowało choć wydawało mi się to głupie i dziwne, jak to tak można publicznie nago i bezwstydnie. Dużo o tym myślałem.

Zimą 2011/2012r już dużo artykułów i wypowiedzi naturystów miałem przeczytanych i postanowiłem że warto było by spróbować choć byłem przekonany że wstydziłbym się tak.

Przyszła wiosna, pojechałem rowerem w odludne miejsce na polanę z zamiarem by się rozebrać i pospacerować sobie nago lub poopalać się, lecz jednak bałem się by ktoś przypadkiem jednak nie przyszedł i nie zobaczył mnie i tak chyba z pięć razy jeździłem tam z takim zamiarem i nie nabrałem odwagi. W końcu zebrałem się na odwagę i się rozebrałem, poszedłem tak pospacerować nago po lesie, to było cudowne uczucie wolności. Przez kilka kolejnych razów jeszcze się krępowałem nawet samemu się w odosobnionym miejscu rozebrać, później się już przyzwyczaiłem. 

W lecie się umówiłem z takim jednym kolesiem na spacer (on już od kilkunastu lat naturysta) to strasznie się tremowałem przed tym spotkaniem ale jak zobaczyłem że on bez wahania się rozbiera to ja także to zrobiłem i już czułem się całkiem swobodnie.

Później już do końca sezonu nadal sam spacerowałem ale bez oporów, raz na jesieni zdarzyło mi się napotkać w lesie z dwiema starszymi grzybiarkami one speszone od razu się oddaliły, ja żeby ich nie gorszyć także szybko się oddaliłem ale osobiści nie czułem żeby się wstydzić.

 

Na zbliżający się sezon zgadałem się z kilkoma naturystami/tkami na opalanie, może wpadną. Słyszałem także, że niedaleko jest jakaś dzika plaża gdzie się spotykają naturyści to postaram się tam wybrać jak zdobędę dokładne namiary i będę miał możliwość się tam dostać.

Zapraszam do czytania mojego bloga, w którym opiszę jak zacząłem historię z naturyzmem (niestety nie jest ona zbyt chwalebna, lecz na szczęście zmądrzałem), co już mi się przytrafiło i postaram się opisywać na bieżąco jakieś ciekawsze historie oraz spostrzeżenia. 

 

Mam nadzieję, że uda mi się choć troszkę wesprzeć promowanie naturyzmu w Polsce, oraz prawidłowe postrzeganie go.


Promuj ten blog
O blogu
Katalogi

Zapraszam także na:
Ciekawszy blog :)
MojeUniformy - blog
Nagi Styl Życia
Nudityzone

Odwiedzin:
PageRank

Skopiuj CSS